pecet jogger

cokolwiek o czymkolwiek

Miniblog: 'nuff said

Archiwum, Kategorie, O autorze, RSS

Co oglądałem w tym roku w internecie.

31/12/2011, 01:00:10 | 2 komentarze | Gry i gierki, WWW

Sylwester to, jak się przyjęło, czas podsumowywań, jako że w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego, podsumowywać nie ma czego. Obiecywać też nie będę, bo po co się potem denerwować, że czegoś nie spełniłem? Stwierdziłem więc, że na zakończenie tego roku napiszę po prostu jakie internetowe serie oglądam, kogo subskrybuję na YouTube, dlaczego i takie tam.

Czytaj cały wpis...

W co aktualnie gram (na PC) #4

27/12/2011, 02:46:28 | Dodaj komentarz | Gry i gierki

Część poprzednia.

Dzisiaj, jak zawsze zapowiadam, będzie krótko, tym razem to krótko może być nawet krótsze, bo trochę zaczynają mi się oczy zamykać, ale stwierdziłem, że warto by było coś jeszcze napisać., bo oczy mi się zamykają przez jedną z opisanych tutaj gier w zasadzie, a właściwie to grę którą tutaj opiszę jaką pierwszą. Dzisiaj będzie mniej mainstreamowo niż poprzednio i ogólnie hipstersko, jeśli można tak powiedzieć, bo opiszę gry pod tytułami: Avadon oraz Crazy Machines 2.

Czytaj cały wpis...

Logiczność gry pt. Fable III

22/10/2011, 20:28:42 | 8 komentarzy | Gry i gierki

Jak już pisałem tutaj gram w grę pt. Fable III, dzisiaj odświeżyłem ją po paru tygodniach gdy leżała odłogiem, w czasie których przeszedłem Portala 2 (14h gameplaya, tak wiem dużo, podobno da się w 4h przejść, ale trudno - wolno myślę najwidoczniej), notabene gra świetna i w pełni zasługuje na tytuł gry roku.

Ale nie o tym miało być, tylko o logiczności Fable. Dzisiaj chciałem sobie pozarabiać trochę pieniędzy w tej grze, żeby je później wydać np. na broń, ponieważ mam wysoki poziom robienia ciast chciałem właśnie sobie je porobić, niestety mimo prawie godziny chodzenia tam i z powrotem po mieście miejsca gdzie mógłbym piec ciasta nie udało mi się znaleźć. Trochę przez irytację, a trochę przez nudę stwierdziłem więc że wybiję całą wioskę, trochę zabawy ze strażą i takie tam - generalne całkiem przyjemnie.

Czytaj cały wpis...

W co aktualnie gram (na PC) #3

08/10/2011, 21:40:00 | 11 komentarzy | Gry i gierki

Część poprzednia.

Czyli kolejny odcinek moich "pierwszych spojrzeń" na rozmaite gry, których jeszcze nie ukończyłem, a w które, jak tytuł sugeruje, nadal gram. Dzisiaj, bardzo krótko o grach Portal 2 i Fable 3.

Czytaj cały wpis...

The Ultimate History of Video Games - Steven L. Kent

15/09/2011, 14:36:54 | 2 komentarze | Gry i gierki

Przyznam się, że rzadko czytam, jednak jestem pasjonatem historii gier wideo/komputerowych. Na polskim rynku liczba pozycji traktujących o tym zgadanieniu jest znikoma, z polskich tytułów mogę bardzo gorąco polecić "Dawno temu w grach", jednak tytuł należy traktować raczej jako wstęp do tematyki niż kompletne opracowanie. Ponieważ literatura anglojęzyczna jest bardziej bogata w książki z zakresu historii gier, przeglądając parę wysyłkowych sklepów natrafiłem na książke "The Ultimate History of Video Games" - dosyć wysoko ocenianą w serwisie Amazon.

The Ultimate History of Video Games - Stevel L. Kent - okładka

Czytaj cały wpis...

The Stanley Parable

05/08/2011, 16:32:10 | Dodaj komentarz | Gry i gierki, Miniblog

The Stanley Parable - darmowy mod do HL-2.

Każda twoja decyzja się liczy, jest bardzo dużo zakończeń (wbrew pozorom to "dobre" jest najłatwiej osiągnąć), dawno nie widziałem tak dobrej "art-game", takie gierki mnie właśnie przekonują że gry też mogą być sztuką. Nie będę pisał nic więcej o co w grze chodzi i stanowczo odradzam czytanie komentarzy do tej gry, gdyż tylko zepsuje wam to zabawę. Gorąco polecam, dawno się tak dobrze nie bawiłem, a jednocześnie nie widziałem gry, która tak bardzo skłania do refleksji.

Dobre gierki na iPhone

16/07/2011, 16:30:18 | 11 komentarzy | Gry i gierki, iPhone / iOS

W tym pierwszym i być może następnych odcinkach obiecuję, że Rozzłoszczonych Ptaków nie będzie, co natomiast będzie?

gierki, iphone, ios, gry

Zookeeper, valistroke, Fruit Ninja, Mr. Ninja.

Czytaj cały wpis...

W co aktualnie gram (na PC) #2

02/07/2011, 02:55:20 | 6 komentarzy | Gry i gierki

Część poprzednia.

W tej części opiszę króciutko dwie gierki: Minecraft oraz Fallout: New Vegas, zapraszam.

Czytaj cały wpis...

Worms: Reloaded - pierwsze wrażenia.

26/08/2010, 13:50:30 | 46 komentarzy | Gry i gierki

Gra teoretycznie jest dostępna dopiero od dzisiaj, ale wszyscy którzy zamówili ją wcześniej mogli grać już wczoraj od godziny 19. Opiszę więc pokrótce bardzo szybko moje pierwsze wrażenia dodatnie oraz ujemne.

Czytaj cały wpis...

Max and the Magic Marker

21/07/2010, 13:32:05 | 4 komentarze | Gry i gierki

Max and the Magic Marker to platformówka, w której pomagamy sobie dorysowując różne elementy z pomocą właśnie "magicznego pisaka". Gra dosyć bezstresowa, chociaż w paru momentach zdarzają się irytujące sytuacje, ale generalnie gra się przyjemnie.

Na minus trzeba wymienić rozmaite bugi, zwłaszcza zaklinowywanie się w ścianach lub podobnych elementach, raz udało mi się wyrzucić postać tak wysoko, że nie spadła ona w dół. Irytuje to trochę, ale da się przyzwyczaić, mimo wszystko szkoda że autor błędów tych nie rozwiązał (grałem w grę z najnowszym obecnie patchem 1.04).

Na plus, jak już wspominałem, grywalność. Gra się praktycznie idealnie, nasz pisak używany jest nie tylko jako prosty "dorysowywacz" schodów czy innych półek, ale także do tworzenia rozmaitych pojazdów, w tym balonów czy łódek.

Gra jest niestety bardzo krótka, można ją przejść w parę godzin. 3 światy - tylko 15 etapów. I to największy mankament tej produkcji, raczej nie opłaca się wydać 15€ na tą przyjemną, ale krótką grę. 10-20 zł? Czemu nie.
W chwili pisania tego tekstu gra była dostępna w promocji na GamersGate za 3.73€ (gdzie też ją zakupiłem), i moim zdaniem cena około 15 zł jest adekwatna do jakości i długości rozgrywki. Polecam, ale tylko gdy można kupić ją bardzo tanio, w innym przypadku będziemy żałować wydanych pieniędzy zaraz po jej ukończeniu.

Max and the Magic Marker Max and the Magic Marker Max and the Magic Marker Max and the Magic Marker

W co aktualnie gram (na PC)

27/06/2010, 11:48:51 | 7 komentarzy | Gry i gierki

Króciutki wpis, czyli moje wrażenia w temacie gier w które ostatnio zacząłem grać. Raczej dłuższych recenzji tutaj nie będzie, jedynie szybkie opisy i odczucia.
Dzisiejszy odcinek poświęcimy grom: Red Alert 3, Puzzle Dimension i Burnout Paradise.

Czytaj cały wpis...

The Game

07/11/2008, 00:25:54 | 3 komentarze | Gry i gierki, Miniblog

:D

Team Fortress 2 - multiplayer (prawie) idealny

15/07/2008, 15:33:43 | 8 komentarzy | Gry i gierki

Orange Box - zestaw paru gier firmy Valve, znany główne z tego że zawiera uwielbianą, w ostatnich latach, grę logiczno-zręcznościową Portal. Nie można Portalowi odmówić tego że jest grą niezwykłą, nie można także odmówić tego innym grom z tego zestawu - czyli serii Half-Life 2 (oprócz właściwego HL2, także Episode 1 i Episode 2), natomiast są to gry tylko singleplayerowe. Valve pustkę w postaci braku multiplayera w grach z OB wypełniło, tylko i wyłącznie, multiplayerowym Team Fortress 2, i muszę powiedzieć że ten "wypełniacz" okazał się nadwyraz dobry, wypowiedź tą postaram się rozwinąć dokładniej poniżej.

Czytaj cały wpis...

Audiosurf - (nie taka) krótka, pozytywna recenzja

25/06/2008, 17:20:01 | 8 komentarzy | Gry i gierki, Muzyka

Nie jestem zwolennikiem gier muzycznych. Nie umiem grać w Frets on Fire, powiem więcej: nudzi mnie gra w tego typu gry. Dlatego też podchodziłem sceptycznie do AudioSurf'a. Aż pewnego dnia zobaczyłem na Steam'ie obniżkę jego ceny. Oczywiście nie kupiłem kota w worku, najpierw zainstalowałem zablokowaną wersję demo, umożliwiającą odtworzenie bodajże 5 utworów.

Czytaj cały wpis...

OE-Cake

04/04/2008, 12:22:07 | 13 komentarzy | Gry i gierki

OE-Cake jest demem enginu fizycznego Octave, czyli w skrócie: jest to kolejna zabawka dla tzw. dużych dzieci. Symuluje przede wszystkim ciecze, choć nie tylko. Od popularnych gierek typu Powder Game OE-Cake wyróżnia się relatywnie dużym realizmem symulacji, oraz możliwością użycia shaderów do renederowania grafiki, dzięki czemu wszystko wygląda ładniej...

oe-cake oe-cake

ROM CHECK FAIL!

24/03/2008, 13:41:31 | 3 komentarze | Gry i gierki, Miniblog

Gierka zdecydowanie dla fanów starych gier, emulacji, i emulatora MAME. Nie będę tutaj spoilerował opisem, ale warto pograć parę chwil ;).

ROM CHECK FAIL!

What Video Game Character Am I?

04/02/2008, 20:44:47 | 6 komentarzy | Gry i gierki, Miniblog

Czytaj cały wpis...

Savage

02/01/2008, 16:50:57 | 2 komentarze | Gry i gierki

Gra chyba nie odniosła wielkiego komercyjnego sukcesu, bo nie obiła mi się o uszy wcześniej, a dopiero nie dawno jak się dowiedziałem że została wydana jako freeware. W skrócie skrzyżowanie FPSa/TPSa z RTSem. Jeden gracz buduje budynki i pokazuje jednostkom np. gdzie mają iść, z tym że jednostki te kontrolowane są przez innych graczy.

savage

Gra posiada wersję zarówno linuksową jak i windowsową. Download. Po pierwszym uruchomieniu gra się automatycznie zaktualizuje, i poleciłbym także pobrać to rozszerzenie bo jest używane na wielu serwerach. Wysokich wymagań to to (chyba) nie ma więc poleciłbym spróbowanie. Minusem dla niektórych może być to, że przy większej ilości osób gra może robić się trochę chaotyczna.

Gravytris - tetris z grawitacją

18/10/2007, 21:21:59 | 2 komentarze | Gry i gierki

Gravytris 2007 jest tetrisem, jak sama nazwa może sugerować, jednak mocno konfigurowalnym oraz z dodaniem wielu aspektów. Pierwszym takim dodatkiem jest oczywiście grawitacja, klocki spadają pod jej wpływem po zrobieniu combosów likwidujących inne klocki ;). Dodatkowo oprócz standardowych układów tetrisowych - możemy także ułożyć prostokąty 4x4 czy 8x4 albo 8x8 dodające nam trochę punktów. Ciekawą opcją jest też włączenie do gry "gravity guna" znanego z gry Half Life 2 - pozwala on przesuwać uprzednio już umieszczone np. niefortunnie klocki w nowe miejsca, teoretycznie ułatawia to rozgrywkę, ale mi osobiście przydaje się raczej na początku gry, ze względu na późniejszy czas opadania klocków ;). Drugą ciekawą rzeczą jest możliwość obrócenia klocka wdłuż osi Y (jeśli dobrze sobie to wyobrażam ;)) co jest raczej niespotykane w innych klonach tetrisa.

Nie wspominałem tego przedtem, ale gra zawiera 11 różnych wariacji nt. tetrisa, począwszy od klasycznej gry, przez wariacje gdzie trzeba układać nie linie - a kolory, aż do możliwości przesuwania układanych przez komputer klocków - tak aby stwarzać linie... Jednak że sam jestem tradycjonalistą, 99% czasu z tą grą spędzam grając w "classic'a".

Fajną rzeczą jest także umieszczenie możliwości wysyłania swoich wyników do globalnego notowania na stronie www. Z tym że można tam spotkać niestety parę osób które wyraźnie oszukują (wystarczy najechać na nicka aby zobaczyć ze np. jakiś pan grając w jeden poziom tylko "napykał" 99999 punktów na przykład) - na szczęście takie rezultaty są dość szybko usuwane...

Generalnie jeśli tylko korzystasz z systemu Microsoftu, to warto dać grze szansę gdyż zajmuje naprawdę mało (~1,5 MB). Przy pierwszym uruchomienu pojawi się prosty kreator gdzie wybieramy przybliżoną szybkość naszego komputera oraz tryb w jakim chcemy grać - prosty lub zaawansowany, generalnie ten drugi bardziej nadaje się do bicia rekordów, ale jeśli ktoś rzadko gra w tetrisa to ten pierwszy będzie odpowiedni. Wszystkie opcje można później ustawić oczywiście - gra posiada multum opcji do konfiguracji.

gravytris, tetris gravytris, tetris gravytris, tetris

Jeszcze raz polecam.

Launchball

08/10/2007, 13:58:44 | 1 komentarz | Gry i gierki

Launchball Launchball Launchball

Launchball (via) jest grą w której korzystając z prostych praw fizyki konstruujemy machiny tak aby doprowadzić kulkę z pozycji początkowej do wyjścia. Wydaje się to proste, ale zapewniam że gra zapewnia dawkę myślenia. Pomysł gry może się kojarzyć trochę z klasyczną grą The Incredible Machine, jednak tutaj wszystko jest bardziej ustrukturyzowane oraz ... kwadratowe ;). Kolejne plansze wprowadzają nas w tajniki obsługi poszczególnych elementów, także nie trzeba dużo tłumaczyć.

Gdy chcemy zapisać stan gry po raz pierwszy zostanie nam wysłany kod na maila, którego będzie można używać potem do kontynuowania rozgrywki (po otrzymaniu tego kodu zapisy następują samoczynnie), jest to pewna niewygoda gdyż za każdym razem gdy chcemy zagrać w grę musimy ten kod wpisywać, ale oczywiście ma to takie plusy, że grę zaczętą w domu możemy także kontynuować w innych miejscach, no i wiele osób może grać na jednym komputerze ;).

Teewars

25/09/2007, 12:21:07 | 21 komentarzy | Gry i gierki

Grę znalazłem jakiś czas temu na wykopie. W każdym razie jej zasady są dość proste, kierujemy kolorowymi kulkami, uzywamy 4 różnych broni, aby zdobywać punkty za zabicie przeciwnika, którym jest każdy oprócz nas samego ;). Nie będę dłużej tego tutaj opisywał, ale w każdym razie polecam. Niżej screeny oraz znaleziony przeze mnie filmik na youtube zachęcający do gry... Teewars.

teewars teewars teewars teewars teewars teewars ;)

Dobre (nie tylko stare) darmowe gry DOSowe

14/09/2007, 20:44:57 | 6 komentarzy | Gry i gierki

... bo nie tylko w komercyjne gry da się grać, a często te darmowe nie odstępują jakością płatnym produkcjom...

Zacznijmy więc od gry Sadist 2, w grę gram już parę lat z mniejszymi lub większymi przerwami. Jaki jest cel gry? Początkowo było to tylko "mordowanie dla zabawy", później autor dodał jakiś tryb gdzie się różne bronie kończą, jednak nie to jest esencją tej gry. A sensem gry jest wyżycie się na małych ludkach umieszczonych w mało realistycznym, "bardzo pikselowatym" świecie gry. Mniej więcej coś jak Postal (polecam zwłaszcza dwójkę, jedynka jakoś mi do gustu nie przypadła), czyli czysta przyjemność ;). I mówię tutaj bez żadnych ogródek - uwielbiam się znęcać nad komputerowymi ofiarami niczego nie świadomymi zapewne. W grze jest dostępnych tyle rodzajów broni że trudno je tutaj wszystkie opisać, oprócz troche śmiesznych typu kowadło - znane z kreskówek, poprzez kradzione z innych gier - typu railgun, aż po cuda typu wentylatorek - którym możemy obijać postacie od ściany... Dodatkowym smaczkiem jest możliwość przejęcia bezpośredniej kontroli nad jednym z ludków, którym zaczynamy wtedy sterować odpowiednimi klawiszami, oraz możliwe jest także bicie i kopanie innych, niczemu nie winnych, postaci.


Sadist 2 Sadist 2 Sadist 2

Grę znajdziesz tutaj.

Kolejną grą jest gra pt. Cyber Dogs, sterujemy w niej najemnikami którzy mają wykonywać poszczególne misje. Gra posiada widok z góry pod pewnym kątem, oraz dość duży i ciekawy arsenał broni (ulubionym sposobem zabijania moim jest "rżnięcie" przeciwników piłą). Bronie kupujemy za pieniądze zdobywane w czasie wykonywania misji.


C-Dogs C-Dogs C-Dogs

Download

Kolejną grą jest sequel poprzedniej zatytułowany C-DOGS. Cóż gra jest bardziej rozbudowana w stosunku do poprzednika, występuje tutaj multum misji, które można tworzyć edytorem. Plansze nadal tworzone są losowo podobnie jak w poprzedniku (tak wiem że pierwszy raz o tym wspominam ;)), i podobnie jak tam tylko zadania do wykonania są takie same w poszczególnych sesjach rozgrywki w daną kampanię. Znikły dolary, za które można było kupować bronie, zamiast tego można bez przeszkód wybrać ulubiony arsenał, ale pod warunkiem że twórca misji/kampanii uwzględnił je do wyboru.


Cyber Dogs Cyber Dogs Cyber Dogs

Oficjalna strona gry "zdechła", natomiast kopia z archive.org ma się dobrze, i oferuje działający download ;).

Road Blocks

14/09/2007, 20:07:28 | Dodaj komentarz | Gry i gierki

Na matematycznym blogu, pojawiła się dość ciekawa gra Road Blocks... W której sterując kulką, która leci na koniec planszy - zatrzymując się tylko na skrzynkach, musimy dojść do wyjścia. Generalnie wymaga myślenia i polecam na chwilkę relaksu :).

road blocks

(Gra przypomina mi Dizzy Kwiksnax, nie jako główną ideę gry, lecz plansze bonusowe tam umieszczone...)

Knytt Stories

28/08/2007, 16:02:27 | 6 komentarzy | Gry i gierki

Co to dużo mówić, świetna platformówka, bardziej nastawiona na eksplorację poziomu, niż akcję, ale oczywiście elementy zręcznościowe się tutaj także znajdą. Polecam, mimo że grę przeszedłem w około 1h i to razem z tutorialem (jednak na easy). Natomiast z tego co widzę na stronie gry są już dostępne dodatkowe plansze. Gra może się wydawać infantylna i rzeczywiście taka jest, jeśli jednak komuś to nie przeszkadza - jak mi, to polecam jeszcze raz.

Knytt Stories

knytt stories
knytt stories
knytt stories

Stare polskie gry DOSowe.

22/08/2007, 23:07:30 | 10 komentarzy | Gry i gierki

W tej notce chciałbym przybliżyć niektórym, stare i może mniej znane gry DOSowe, stworzone przez Polaków i polskie firmy wydające gry. Mniej znane, dlatego że zapewne większość czytelników urodzonych po latach 80 i posiadajcych komputer klasy PC, kojarzy np. gry przygodowe firmy L.K. Avalon (Sołtys) czy Metropolis Software (Teenagent!). Oczywiście sam jest także lubiłem, ale tutaj bardziej skupie się na grach akcji.

Pierwszą grą o której chciałbym wspomnieć jest sharewarowa gra Kret. W grze, jak sama nazwa wskazuje, kierujemy poczynianami kreta, które zadaniem jest zdobyć jak najwięcej punktów. Aby to osiągniąć musi zjadać klocki o kształcie przypominającym trochę standardowe figury tetrisowe. Możemy wychodzić coraz wyżej planszy, ale nie możemy się już wrócić, natomiast im wyżej tyj łatwiej jest zapanować nad spadającymi klockami i przewidzieć ich kolejny ruch. Punkty dostajemy także za każdą sekundę naszego życia.

Screeny:
kret kret

Film z gry:

Kolejną grą akcji z polski, o której warto wspomnieć jest PHOBOS'99. No dobra może nie całkiem jest to gra akcji, i przypomina w pewnym sensie PacMana - zbieramy białe kulki; unikamy duchów, grafika w rzucie izometrycznym. Muszę się przyznać że obecnie nie daje mi już takiej satysfakcji jak parę lat temu, nie mniej ze względu na sentyment - wspominam o niej ;). Demo do pobrania tutaj.

Screeny:
phobos 99 phobos 99

Film z gry

Ostatnią grą o której chcę wspominieć, i jednocześnie jest to być może bardziej znana gra, jest gra pod tytułem Electro Body. Jest to platformówka w której sterujemy niejako polskim Robocopem, i w którym musimy zabijać roboty i inne tego typu kreatury ;). Minusem śrubującym poziom trudności,, mianowicie już po jednym strzale giniemy, a punkty kontrolne od których zaczynami rozgrywkę są oddalone daleko od siebie.

Screeny
electro body electro body

Filmik z pierwszej planszy:


Filmik z innej planszy:

Jump by Neodelight

10/08/2007, 20:11:24 | Dodaj komentarz | Gry i gierki

jump, neodelight

Gra w nawet bardziej klasycznej oprawie niż wspominany wczoraj Toxic, w stylu bardzo 8-bitowym. Strzelaj do przeciwników, idź przed siebie, skacz po windach i unikaj tego co chce cię zabić. Atutem gry są także globalne wyniki (High-score) - polecam na parę chwil - niestety minusem jest brak "pauzy".

Jump.
jump, neodelight

Budapest Defenders

09/08/2007, 21:31:05 | 6 komentarzy | Gry i gierki

Dobry TowerDefense tym razem w realiach trochę jakby historycznych....

Budapest Defenders

Toxic - nowa gra od Nitrome

09/08/2007, 14:04:42 | 5 komentarzy | Gry i gierki

Zapewnie niektórzy z graczy "flashowych" znają firmę/grupę Nitrome, która tworzy wysokiej jakości gry Flashowe w starym dobrym stylu retro, i z równie dobrą - przypominająca muzykę chipową - muzyką...

Nie inaczej jest z ich najnowszą grą - Toxic. Gra również jest stylizowana na hit z wczesnych czasów rozrywki komputerowej. Jeśli chodzi o typ gry, jest to platformówka, w której aby uratować środowisko, należy pozbierać radioaktywne elementy z mapy, a następnie dojść całym do wyjścia zaznaczonego na kolor czerwony. Aby tego dokonać korzystamy z bomb, które nie tylko pozwalają zabijać przeciwków, ale także - w pewnym stopniu - niszczyć przeszkadzające nam ściany oraz "wykopywać doły" w mapie. Występuje tutaj parę różnych typ bomb, od zwykłych, poprzez "przylepiające się do przeciwnika", aż do bomb specjalnie kopiących dziury w ziemi - poprzez serię wybuchów. Sterowanie w grze jest równie klasyczne, bez niepotrzebnych udziwnień, korzystamy z klawiszy kursora oraz spacji. Bardziej zaawansowane aspekty rozgrywki wyjaśnione są w pierwszych etapach gry.

toxic by nitrome

Podsumowując generalnie, moją powyższą wypowiedź - warto spróbować w grze swoich sił, na pewno nic nie tracimy oprócz samego czasu, który moglibyśmy przeznaczyć na bardziej kreatywne rzeczy niż granie w Toxic ;).

Ninjah

01/08/2007, 12:27:15 | 7 komentarzy | Gry i gierki

Ninjah jest czysto zręcznościową grą akcji. Sterujemy małym białym ninja, którego należy doprowadzić do celu - korzystając z klawiszy WSAD, lub też myszki - a co za tym idzie linki lub tez strzałów, które dodają odrzutu w kierunku przeciwnym do ich wystrzeliwywania. Gra posiada 50 etapów, posortowanych w miarę poziomu trudności, jednak można się spodziewać że po przejściu etapu trudniejszego, znajdzie się także łatwiejszy dla relaksu ;). Można bić rekordy na jednym komputerze, także swoje, gdyż gra zapisuje 'ducha' najlepszej rozgrywki, niestety nie ma opcji typu najlepsze wyniki ogólnie (globalnie)... Natomiast do gry dołączony jest edytor plansz, także jeśli znudzi nam się przechodzenie standardowo dołączonych można się pobawić także w inne, dostępne na stronie twórcy ;).

Gra jest dostępna dla systemu Windows, oraz od niedawna także dla Linuksa (bez kodu źródłowego, co może bardziej ortodoksyjnych Linuksowców zapewne zaszokować [!]). Polecam - gra potrafi zrelaksować, chociaż potrafi także dostarczyć takiej dawki adrenaliny, że przy kolejnym podejściu do tej samej planszy, na usta same cisną się słowa na znane przez wszystkich litery...

Find the star

23/05/2007, 12:02:47 | 48 komentarzy | Gry i gierki, Miniblog

czy raczej 星探 - świetna gra we Flashu, polecam.

OpenTTD

28/07/2006, 09:37:19 | 4 komentarze | Gry i gierki

OpenTTD

OpenTTD jest grą wyjątkową, mogę powiedzieć nawet że jest najlepszą grą z kategori tycoon w jaką kiedykolwiek grałem. Na pewno ta gra jest godnym następcą poczciwego DOSowego Transport Tycoona Deluxe, który jest grą wspaniałą. OpenTTD jest nawet lepszy, po pierwsze przetłumaczony na parę różnych wersji językowych, po drugie umożliwia grę sieciową (której jednak dogłębnie nie testowałem). Ogólnie jak na wersję 0.47 (jest już nowsza 0.48rc1, ale w taką ostatnio grałem) jest dość stabilny, wywalił mi się w mojej dość długiej karierze grania w tą grę (parę lat chyba) tylko raz, i to w wersji z numerkiem 0.3x jeśli dobrze pamiętam. Gra oczywiście nie jest pozbawiona bugów, jak na każdą wersję przed finalną przystało - a to substytucje nie są prawidłowo dotowane, a to komputer irracjonalnie buduje tory kolejowe, lub pożycza więcej kasy z banku niż może... - jednak to nie umniejsza, w dużym stopniu, radości z tej gry. Cóż gra wymaga do działania oryginalnego TTD w wersji Windowsowej, albo DOSowej, ale można go znaleźć praktycznie w każdym serwisie z grami abandonware, np. w Abandonii.

Mój skromny zbiór screenów z gry, znajduje się tu..

Dodano 2 sierpnia 2007: Oraz tu ;)

Jazz Jackrabbit

17/05/2006, 16:22:29 | 13 komentarzy | Gry i gierki


Jack Rabbit - A hare belonging to family Leporidae, and mostly in genus Lepus.



Ostatni screen to nawiązanie do 'One Must Fall' w jednym secret levelu...
Kurde ta gra wymiata po prostu, ją trzeba przejść! Ja osobiście na razie przelazłem 2 epizody, i jeszcze 4 mi zostały... Gra ma po prostu zaskakująco dobrą grywalność i wyczuwalny 'lajtowy' styl... Wiem że się zbytnio nie rozpisałem, ale po prostu chciałem zareklamować tą świetną grę, sequel jej jakoś mi aż tak bardzo do gustu nie przypadł, co niemienia faktu że i tak jest dobry. Grę polecam odpalać pod DosBox'em - śmiga ładnie.

Więcej na wiki
i na MobyGames

A takie tam pierdoły... / O mnie

03/12/2005, 19:21:05 | 15 komentarzy | Gry i gierki, Hardware, Prywatne, Software

Będzie krótko chociaż powinno być długo, ale nie chce mi się pisać - cóż przez te lata nabawiłem się lenistwa :p.

Nie wiem co mnie zmotywowało do napisanie tego jakże egocentrycznego artykułu, może po prostu nie wiem co z sobą (dalej) robić..? Zaczynając od początku, więc mam na imię Piotrek, jak zresztą zdążyliście już zauważyć (albo i nie). Urodziłem się 30 września 1987 roku czyli w czasach w których komunizm z polsce się kończył, a Wałęsa zaczynał być 'trendi' - jak można by dziś powiedzieć. Od początku życia, jeśli tak można powiedzieć, wiedziałem że komputery to coś co mnie kręci. Pamiętam jak kiedyś* dawno temu, rodzice pożyczali od wujka starą poczciwą Atarynkę, i mimo że byłem młody zapamiętałem jak to grało się (tak ja też ciupałem, chociaż nie wiem jakim cudem w tak młodym wieku**) w Boulderdasha, tak i te ręcznie robione joysticki to było to! No i pamiętam słowa mamy, która mówiła mi o wyższości wersji z trainerem, nad wersją bez :p ('[...]bo można etapy wybierać[...]').

Trochę później, w domu zadomowił się PeCecik, który tak mi się spodobał że postanowiłem sobie pożyczyć od niego nicka :p, a tak na serio o nicku później... To było coś, procesorek 286 (chyba z 10MHz - jesli mnie pamięć nie myli) monitorek mono 14" do tego stacja dyskietek 5,25" (1,2 mb) i śmigamy... Tak... najpierw wkładamy dyskietkę z Dosem, a następnie dyskieteczkę z grą... Ech te gry... Dizzy(dużo części tego miałem m.in: Kwiksnax, Magicworld etc.), no i oczywiście gra którą wspominam najlepiej czyli Commmander Keen 1 (później grałem w inne gry tej serii, w tym w najlepszą, moim zdaniem, część czwartą) tak ta gra którą kiedyś przechodziłem dniami oraz nocami.., teraz zajmuje mi niespełnia parenaście minut.., ale to była jazda... Jeszcze później w PeCeciku zadomowił się dysk 20mb, to był dopiero wypas... Nie trzeba było już wkładać dyskietek tu i ówdzie, aby w coś zagrać. Taaak wymiatałem, i pamiętam jak kiedyś zobaczyłem na gdzieś Autocada i tak mi się spodobał że poprosiłem tatę żeby mi go zainstalował... Niestety wymagał on koprocesora matematycznego, który nie był integralną częścią 286... Na szczęście znowy pojawił się nieoceniony wujek™ który ów sprzęcior oczywiście posiadał... Pamiętam jak bawiłem się tym programikiem, chociaż sam zupełnie nie wiedziałem o co w nim chodzi, i obecnie też bym już raczej nie wiedział (a w domu gdzieś jeszcze widziałem 'taką czerwoną książeczkę' do Autocada...).
Później gdy tatko zakupił dysk 200mb, to dopiero miałem gierek i programów ;). Pamiętam że bawiłem się w tym czasie jakimś dosowym arkuszem kalkulacyjnym, który działał częściowo w trybie tekstowym, a częściowo w trybie graficznym, niestety nazwy nie pamiętam (może ktoś zna, przypomniałbym sobie stare czasy :p). Ech... Poźniej zkombinowaliśmy sobie z ojcem z pewnego miejsca™ Windowsa 3.1 i szczerze mówiąc ani on, ani jego następna wersja oznaczona numerkiem 3.11 zbytnio mi do gustu nie przypadł, ot taki kolejny Norton Commander czy Dos Navigator, chociaż oczywiście spędziłem trochę czasu bawiąc się tym i owym w tym systemie... I tu zapomniałbym wspomnieć wtedy już posiadałem procek 386DX, zawierał on już zintegrowany koprocesor, zainstalowanie Windowsa zbiegło się też z kupnem myszki, bo chociaż o tym nie wspomniałem wcześniej, bez myszki nie mogłem grać w The Incredible Machines, było to tak wkurzające że w końcu w przypływie dziecinnej złości rozwaliłem dyskietkę z tą gierką... Pamiętam że chyba gdzieś w tych czasach odpaliłem magiczne dosowe polecenie 'qb', było to chyba w trakcie czytania książki - 'MS DOS 6.22 - Nie tylko dla opornych'. Początkowo nie wiedziałem o co chodzi, lecz po jakimś dość długim czasie analizowania załączonych przykładów, udało mi się coś tam napisać. W tym czasie też korzystając z jakiegoś tekstowego procesora tekstu (w dodatku, chyba, polskiego) o śmiesznej nazwie (której nie zaskoczę - nie pamiętam :p) i możliwości rysowania tabelek w Ascii-Arcie, w każdym razie zacząłem pisać własny podręcznik do Dosa (chyba zaczynacie łapać dlaczego mam skrzywioną psychikę...), niestety po paru razach gdy tata lub mama wykasowali mi efekty mojej pracy, porzuciłem to. Skacząc tak z tematu na temat, zacząłem pisać własny pseudo-system operacyjny w 'qb', co było poprzedzone przeczytaniem książki - QBasic 4.5 - Programowanie strukturalne***. Taaak, a systemik nazwałem oczywiście niczym się nie sugerując - Optimus. W tym czasie pisałem także namiętnie podręczniki użytkownika (na kartce), wraz z rysunkami, do istniejących i do nie istniejących programów użykowych...
Gdy już skończyłem dopracowywać swój system operacyjny oraz inne programiki, postanowiłem zrobić sobie ich kopię bezpieczeństwa na dyskietkach, dyskietkach ponieważ miałem do dyspozycji tylko dwie dyskietki 1.2mb, no ale cóż, zacząłem ostro kompresować moją twórczość. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że.., dane skompresowane zajmujące 9,5 mb po ponownej kompresji - zajmują nie mniej, ale więcej... Obkroiłem więc moją twórczość (to dzisiejszych czasów nie zachował się niestety żaden programik z tamtych dziejów - a szkoda...) i jakoś mi się udało to upakować... Po kolejnym tzw. jakimś czasie, gdy ujrzałem pewnego słonecznego dnia cud, bynajmniej nie nad Wisłą, w opracowaniu które moja mama otrzymała gdy uczęszczała na kurs obsługi kompa, cud ów nazywał się Windows95. Tak to było coś na czarno-białych skrinach można było podziwiać nowe menu start, właśnie menu start ach czegoś takiego jeszcze nie widziałem... No i w końcu gdy zakupiliśmy procek 486 40MHz, system ów zainstalowałem. Ach, och... To było coś, to był wypas... To już nie była zwykła nakładka na Dosa to był pełnoprawny system operacyjny (korzystający z Dosa, ale co tam). Ale mimo że go zainstalowałem.., nadal korzystałem z Dos'a bo po prostu się do niego przyzwyczaiłem, programy odpalałem za pomocą DosaNavigatora z okienka MsDos... No ale to już temat na inną notkę/artykuł i tak pewnie zanudziłem was w połowie tego tekstu...

Przypisy:
* - a kiedy to już nie pamiętam :p
** - wiem że mało lat miałem, ale ile jak juz wspominałem.., nie mam pojęcia :p.
*** - przybliżony tytuł książki

PS. Obrazki pochodzą albo z Wikipedi, albo z źródeł własnych.
PS2. Z góry przepraszam za błędy językowe i ortograficzne...

Jeśli ktoś jest zainteresowany tym wpisem, to niech da znać to dopiszę w przyszłości część drugą opowieści o moim życiu, a właściwie aneks do tej gdzie uwzględnię pominięte przeze mnie w tymże tekście fakty :p...