pecet jogger

cokolwiek o czymkolwiek

Scrobblowanie do Last.fm z iPhone'a. Historia prawdziwa.

18/12/2011, 00:37:31 | Dodaj komentarz | iPhone / iOS

Jestem użytkownikiem i fanem serwisu Last.FM już od paru ładnych lat (kiedyś nawet lubiłem i płaciłem za ich radyjko, ale odkąd ograniczyli jego funkcjonalność - przestałem), kupując iPhone'a miałem nadzieję, że w końcu będę mógł wysyłać swoje odtworzenia do tego serwisu z odtwarzacza przenośnego, jako że mój poprzedni odtwarzacz - Sansa Express - tego oczywiście nie umożliwiał, a o takich fanaberiach jak RockBox dla niego również mogłem pomarzyć.

Niestety nie było tak różowo jak mógłbym się spodziewać, owszem oficjalne oprogramowanie Last.FM rozpoznaje iPhone'a i nawet pozwala z niego scrobblować, ale z niewiadomej przyczyny zawsze wysyłało mi tylko 11 ostatnich ścieżek, przy każdym podłączeniu, co było dosyć irytujące, a oficjalne forum zbytnio nie pomogło. Po pewnym czasie znalazłem jednak aplikację scrobbl, która przekonała mnie nawet do zrobienia jailbreaka, bo szczerze mówiąc nie widziałem wcześniej w tym większego sensu. Aplikacja działa wyśmienicie i scrobbluje w czasie rzeczywistym (można wyłączyć scrobblowanie po sieci komórkowej i wysyłać dane do last.fm tylko podczas podłączenia do WiFi), mogę ją z czystym sumieniem polecić dla wszystkich posiadaczy JB.

Parę dni temu po używaniu dłuższy czas starej wersji iOSa - 4.3.3 dla której nie było problemów z jailbreakiem podkusiło mnie żeby zobaczyć co nowego w wersji 5.0.x, więc wersję tą w końcu zainstalowałem. Przyznam się, że fakt że ostatnio dosyć dużo tweetuje był tutaj rzeczą przekonywującą, bowiem jak większość fanów iPhone'ów wie, iOS 5.0 jest zintegrowany dosyć mocno z Twitterem i pozwala wysłać twitty m.in. bezpośrednio z aplikacji aparatu etc. Ale dosyć tej dygresji, po zaktualizowaniu okazało się, że JB do 5.0.1 na razie brak na poziomie jaki by mnie interesował i jakiego miałem na 4.3.3, czyli tzw "untethered".

CloudScrob - rozwiązanie problemu

Scrobblowania w iPhone, ogóle więc nie miałem, być może team od Last.FM już naprawił ich własną aplikację, ale wysyłanie statystyk tylko wtedy gdy telefon jest podłączony do komputera i uruchomione jest szajsiTunes jest na tyle męczące, że nawet nie miałem ochoty tego sprawdzać. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem więc ww. aplikację, która spisuje się wyśmienicie i nie zastępuje właściwego odtwarzacza muzyki - jak niektóre aplikacje dostępne w AppStore. Wpisujemy tylko raz nasze dane, a ona przy każdym jej uruchomieniu sprawdza czy trzeba wysłać nowe odtworzenia do Last.FM, posiłkuje się przy tym wbudowaną w bazę danych naszych piosenek na iPhone - ilością odtworzeń. Niestety oznacza to, że utwór musimy przesłuchać do końca, aby go CloudScrob "załapał", co jest trochę irytujące, gdyż mam głupi nawyk przełączania piosenek paręnaście sekund przed ich końcem, a w przypadku albumów koncertowych, jest to wręcz mus, ażeby darować sobie wiwaty i oklaski publiczności. (Wspomniany wyżej scrobbl, scrobblował gdzieś koło 80% odtworzonego utworu.).

Darując sobie dalsze wywody - CloudScrob zdecydowanie polecam, mimo że nie scrobbluje w czasie rzeczywistym, jest najbliższą ideałowi rzeczą jaką można uzyskać nie posiadając jailbreaka i dostępu do programu scrobbl.

cloudscrob
Dodaj komentarz