pecet jogger

cokolwiek o czymkolwiek

Zdalne sterowanie pecetem za pomocą iPhone'a.

01/12/2011, 23:14:46 | 7 komentarzy | iPhone / iOS

Nie tak dawno temu stwierdziłem, że moja wysłużona myszka bezprzewodowa nie dostanie nowych baterii - nie zasłużyła. Zawsze mnie irytuje fakt, że trzeba wymieniać baterię w bezprzewodowym sprzęcie, ale mogłem przeżyć to bo działo się to raz na 2 miesiące w przypadku tej myszki, niestety ostatnio apetyt jej wzrósł i już po około tygodniu miała ochotę na więcej, apetyt rośnie w miarę jedzenia, czy to starość, czy też zwykła usterka? Nie ważne. Kupiłem sobie za jakieś 7 złotych na allegro nową myszkę firmy Tracer, marka trochę nawet znana w Polsce więc zaryzykowałem, i okazało się że do moich potrzeb jest idealna, nie jestem pro graczem, a po prostu działa i ma kabelek więc problemy z bateriami znikły.

Niestety od czasu do czasu podpinam swojego laptopa do telewizora w różnych celach, zawsze korzystałem z bezprzewodowej myszki aby móc go kontrolować wygodnie z fotela. Niestety przewodowa myszka zbytnio się do tego nie nadaje - kabel jest zbyt krótki, a jego przedłużanie raczej nie jest również zbyt dobrym rozwiązaniem. Skoro jednak jestem posiadaczem starego już, ale jednak nadal wspieranego smartphona marki iPhone, czemu nie skorzystać z tego faktu i poszukać jakiegoś oprogramowania do zdalnej kontroli komputera z poziomu tegoż telefonu?

Splashtop Touchpad

Na początku wybór padł na oprogramowanie o wdzięcznej nazwie Splashtop Touchpad, czemu takie a nie inne, biorąc pod uwagę że podobnych aplikacji w AppStore jest co najmniej rzędu dziesiątek? Akurat trafiłem na promocję, która umożliwiła mi wzięcie aplikacji za darmo, wcześniej widziałem ją w cenie 0.79€, z tego co widzę w chwili pisania tego tekstu znowu jest dostępna za "Free", czy na długo? Nie wiem.

Jak każda aplikacja tego typu, wymaga ona instalacji programu serwera na naszym komputerze. Po jego zainstalowaniu ustawiamy numeryczny PIN który będzie potrzebny podczas połączenia do komputera z telefonu. Z poziomu telefonu automatycznie wykrywane są wszystkie komputery, z uruchomionym serwerem, dostępne w sieci lokalnej, ale można oczywiście także dodać je ręcznie podając adres IP, bądź literową nazwę hosta - co może być zwłaszcza przydatne w przypadku gdy nasz komputer pobiera adres IP po DHCP dynamicznie i nie wiemy jaki adres ma w danej chwili. Przy podłączeniu musimy podać wcześniej wybrany PIN każdorazowo, chyba że hasło wcześniej zapiszemy zapiszemy klikając na "strzałkę w prawo" przy liście dostępnych komputerów. Konfiguracja jest intuicyjna i raczej nie odbiega standardowo od konfiguracji przeciętnego programu na platformie iOS.

Po podłączeniu się do danego komputera zostaje wyświetlone główne UI programu które prezentuje nam... touchpad, który wygląda w zasadzie tak jak touchpady w większości komputerów przenośnych, mamy nawet możliwość użycia "kółka myszki" przesuwając palce na górny lub prawy róg naszego wirtualnego touchpada. Obsługujemy go jak nietrudno zgadnąć również podobnie jak w laptopach, przesuwając w odpowiednie miejsce palec, lub korzystając z wyświetlanych na dołu ekranu przycisków odpowiadających lewemu bądź prawemu przyciskowi touchpada. Nie jest więc również raczej zaskoczeniem, że pojedyncze "tapnięcie" po prostu uruchamia lewy przycisk myszki/touchpada w miejscu gdzie znajduje się kursor, możemy jednak użyć dwóch palców aby zasymulować przycisk prawy.

Na górze wyświetlany jest także przycisk pozwalający lokalnie tj. dla tej aplikacji, zablokować orientację poziomą, następnie po prawej, klawisze odpowiedzialne za klawiaturowe "Shift" oraz "Ctrl", jako że są one często używane jako modyfikatory akcji podczas używania myszki. Mamy także dostęp do opcji, w których możemy wyłączyć wyświetlanie przycisków na naszym wirtualnym touchpadzie, wyłączyć "kółko myszki" i zmienić czułość z jaką działa touchpad.

Ostatnią opcją z skrajnie lewej strony górnej części ekranu jest możliwość przełączenia się z touchpada na prawie pełnowymiarową klawiaturę, niestety w wersji aplikacji z której obecnie korzystam, potrafi to ją "wywalić" w 90% przypadków prosto do home screena, co jest tym bardziej ciekawe, że poprzednia wersja aplikacji takiego problemu nie miała. Jeśli jednak uda nam się jakimś cudem, opcję tą uruchomić, jak oprócz dostępnej standardowo klawiatury programowej iPhone'a, mamy do dyspozycji klawisze typu "strzałki", home, end, page up, page down, klawisz Windows™, ctrl, alt, wszystkie klawisze funkcyjne i tym podobne, w zasadzie mamy dostęp do prawie pełnej klawiatury naszego peceta, z braków można wspomnieć o braku często potrzebnego klawisza PrtScr. Oczywiście korzystając z dobrodziejstw iPhonowego multi-toucha, możemy nacisnąć do 5 klawiszy jednocześnie (kombinacja jest wysyłana gdy puścimy wszystkie palce z naszej wirtualnej klawiatury), więc znany skrót CTRL+ALT+DEL uruchomimy z poziomu telefonu bez żadnych problemów ;).

Podsumowując aplikacja świetnie spełnia swoje zadanie, pod warunkiem, że nie będziemy korzystać z trybu klawiatury, który jak już wspominałem jest niezbyt dopracowany w obecnej wersji, liczę jednak że wkrótce problem ten zostanie rozwiązany. Za 0.79€ jak najbardziej warto, za "Free" lepiej się nawet nie zastanawiać. Software serwerowy dostępny jest na pecety działające pod kontrolą systemu Windows oraz Mac OS.

Splashtop Remote

Splashtop Touchpad świetnie spełnia swoje zadanie, gdy mamy dostęp do monitora i chcemy tylko kontrolować wskaźnik, co jednak gdy chcemy pełnej kontroli naszej maszyny wraz z opcją zobaczenia tego co dzieje się na jej ekranie? Oczywiście najbardziej popularnym wyjściem jest skorzystanie z już dostępnego oprogramowania serwerowego i protokołów takich jak RDP czy VNC i użycie klienta w postaci np. opisywanego przeze mnie iSSH (który wbrew nazwie obsługuje nie tylko SSH, ale i właśnie VNC i ostatnio RDP). Sam miałem jednak złe doświadczenia związanie z tym oprogramowaniem, które albo działało zbyt wolno (po sieci lokalnej!), albo było niezbyt responsywne, być może tutaj wychodzą moje braki w konfiguracji danych protokołów, jednak jako tzw. użytkownik końcowy postanowiłem skorzystać z czegoś co ułatwi mi dostęp do zdalnego komputera, a jednocześnie nie przyprawi o ból głowy.

Ponieważ, spodobał mi się Touchpad, spróbowałem rozwiązanie od firmy, również Splashtop, o nazwie Remote. Ekran ustawiania opcji jest dokładnie taki sam jak w Touchpadzie, więc daruje sobie tutaj jego opis. Po podłączeniu się witani jesteśmy pomocą, którą wyjaśnia nam zasady korzystania z myszki, różnią się one trochę od skrótów zastosowanych w Touchpadzie, więc warto sobie owe obrazki pomocnicze pooglądać.

Ekran jakim jesteśmy witani, już po wyłączeniu pomocy, to po prostu ekran naszego monitora, oczywiście odpowiednio zmniejszony aby zmieścić się na telefonie. Przesuwając palcem możemy przesunąć ekran, możemy również skorzystać z "szczypnięcia" aby zmniejszać lub powiększać dany jego obszar, więc sterowanie jest raczej dosyć standardowe.

Na dole ekranu znajduje się przycisk który umożliwia wysunięcie klawiatury, jest również trochę różna od tej zastosowanej w Touchpadzie, przede wszystkim dlatego że zasłania tylko połowę naszego ekranu, niestety niektóre przyciski specjalne są dosyć małe i naciśnięcie ich wymaga sporo wprawy.

Aby zobaczyć więcej możliwych ustawień, naciskamy trzema trzema palcami na ekran telefonu, kolejno od prawej mamy następujące opcje:

Same działanie aplikacji jest jak najbardziej w porządku, i w przeciwieństwie do wielu podobnych tutaj dostajemy cały obraz który pojawił się na ekranie komputera, tylko czasem z opóźnieniem, klatki animacji / ruchu, jeśli można tak powiedzieć, rzeczy które dzieją się na ekranie są zawsze przesyłane. Dzięki czemu bez problemu możemy oglądać na naszym monitorze np. jakiś film i dostaniemy płynny obraz na telefonie. Ba, możliwe jest także przesyłanie dźwięku z komputera na telefon, tylko w tym przypadku musimy to już włączyć w ustawieniach serwera, który notabene jest dokładnie tym samym serwerem którego wykorzystuje Splashtop Touchpad.

Podsumowując program jest wart wydania pieniędzy, o ile będziemy zarządzać naszym komputerem na większą odległość i akurat nie widzimy jego monitora jak w przypadku korzystania z Touchpada. Dodatkowo w przeciwieństwie do Touchpada, program jest dostępny także na inne platformy i nie myślę tutaj o iPadzie (na który oczywiście również jest), ale głównie o "konkurencyjnych" do iOSa urządzenia z systemem Android. Program umożliwia także ominięcie NATa za pomocą konta Google, jednak sam osobiście nie testowałem jeszcze tej opcji. Niestety sporym minusem jest to, że droższa aplikacja nie ma w sobie wszystkich funkcji tańszego Touchpada, widziałbym tutaj opcję przełączenia się z widoku monitora do widoku tylko Touchpada znanego z ww. aplikacji, jako że korzystanie z niej w przypadku gdy jednak monitor fizyczny widzimy jest znacznie przyjemniejsze. Niestety, tutaj musimy posiłkować się oboma aplikacjami na zmianę, a szkoda.

* * *

Niestety muszę wspomnieć jeszcze o pewnym mankamencie, który występuje w obydwu aplikacjach, jest to brak multi taskingu, o ile jeszcze mogę go zrozumieć w przypadku tańszego Touchpada, zwłaszcza że gdy korzystamy z aplikacji do sterowania kursorem myszki najczęściej nie robimy nic innego na iPhone, o tyle jest to dziwne w przypadku Remote, gdzie wygodniej by było taką możliwość jednak mieć. Mankament można przeżyć, ale bardzo liczę, że zostanie on naprawiony w przyszłych wersjach obu aplikacji. Nie mniej jak już wspomniałem przy powyższych, indywidualnych, recenzjo-opisach obie aplikacje polecam. Naprawdę warto, żeby ułatwić sobie życie, ażeby już nigdy nie kupować tych cholernych baterii do myszki.

Wasacz (#) 01/12/2011 - 23:16:03

> Zdalne sterowanie pecetem

Popłakałem się ;)

zammer (#) 01/12/2011 - 23:53:39

> sterowanie pecetem

Ja natomiast poczułem apetyt na śledzie.

dos (#) 02/12/2011 - 00:09:18

Koniecznosc instalacji aplikacji serwerowej by moc sterowac zdalnie w formie touchpada to taka troche bida. lrn2bluetooth i HID.

pecet (#) 02/12/2011 - 00:20:13

dos -- to wymaga bluetootha w laptopie, którego nie posiadam

rozie (#) 02/12/2011 - 18:58:35

Dongla Bluetooth możesz mieć za 5 zł. Ale bardzo ładny wpis.

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski (#) 03/12/2011 - 13:54:40

> Zdalne sterowanie pecetem

Pierwsze skojarzenie: *radio-controlled* starsze panie w specyficznych nakryciach głowy ;)

pepe (#) 11/12/2011 - 17:33:50

prawdziwy aplowy fanboj

Dodaj komentarz