Google wave - wrażenia.
04/11/2009, 13:11:32 | 8 komentarzy | Miniblog, WWW
Nie nie mam zaproszeń.
Google Wave to czat, z obrazkami i mapkami i innymi pierdołami. Dodatkowo działa strasznie wolno pod Firefoksem. I cóż z tego że mogę zobaczyc jak mój rozmówca robi literówki? A link do map to i tak mogę dać normalny komuś, z kim rozmawiam, np. jabberem. Wielu użytkowników? Są MUCe i IRC. Na razie podziękuję i nie widzę tej "rewolucji w komunikacji".
Widzę, że podobne wrażenia jak u mnie. Rewolucji nie ma, choć może i ułatwi parę rzeczy.
matekm (#) 04/11/2009 - 13:21:59
Zgadzam sie z Tobą. Na chwilę obecną uważam, że GW to lekko chybiony pomysł.
ppsh (#) 04/11/2009 - 13:22:56
Trochę potestowałem i zgadzam się z Tobą. Takie to nijakie. Ze znajomymi w większej grupie można pogadać w Unite od Opery, co działa lepiej (no i można bezpośrednio z dysku udostępniać pliki).
@pecet: +1
> @pecet: +1
+1
No i?
Napisałeś coś co każdy internauta wie od lat. Ameryki tym wpisem nie odkryłes.
severson (#) 13/12/2009 - 19:01:16
Za to jest asynchroniczne, zintegrowane i drzewiaste, a większości z tych rzeczy nie można powiedzieć o IRCu i innych rzeczach. Myślę, że moc będzie "tkła" w rozszerzeniach, ale nie tylko. Nie zdziwię się, kiedy za kilka lat znajdą się osoby nie wychodzące poza Wave. Ja jakoś dziwnie widzę w tym przyszłość.
jahuba (#) 26/03/2010 - 11:48:29
a ja poszukuję darmowego softu do współpracy przy mniej lub bardziej formalnych zadaniach - od projektów zawodowych po zebranie znajomych na wspólny wypad na miasto... i google wave byłby ok, gdyby nie jego mała popularność wśród znajomych... mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni :)
Podsumowując - Google Wave - dajmy szansę ;)