pecet jogger

cokolwiek o czymkolwiek

Seriale, seriale... 1x02

22/10/2009, 19:07:10 | 11 komentarzy | Film i seriale

Uwaga, to jest druga część serii notek. Jeśli nie czytałeś pierwszej części - możesz zrobić to teraz.
← czytaj poprzednią część


NCIS - Serial o grupie śledzczej amerykańskiej marynarki wojennej. Bardzo mi się podoba sposób prowadzenia tam akcji, często skaczemy między grupą bohaterów pracujących w biurze, a bohaterami w terenie. Sami bohaterowie zdają się być również ciekawi (tak podoba mi się Abby), i występuje tu wrażenie ich rozwoju w czasie sezonu, nigdy nie jest tak że jakieś większe wydarzenie w danym odcinku, jest pomijane w następnym, często także mniej widoczne wątki stają się z czasem głównym "motorem" ich działań. Od czasu do czasu niestety występują tutaj wątki główne fabuły, jednak są one dość starannie przygotowane i nie nudzą tak bardzo jak w innych serialach, i co najważniejszę nie "ciągną" się zbyt długo. Mocne 8/10 ode mnie, minusy za parę niedociągnięć i dziwnych zbiegów okoliczności, które zdarzają się w serialu często, a które w prawdziwym życiu raczej mają małe szansę na powstanie.

NCIS:LA - Spinoff NCIS, nowi bohaterowie są nam przedstawieniu w bodajże w 22 odcinku 6 sezonu NCIS, i muszę powiedzieć że w tymże serialu mnie zainteresowali, jednak pierwsze odcinki spinoffu zaskoczyły mnie negatywnie. Ogólnie serial opowiada o jednostce NCIS zajmującą się głównie akcjami "pod przykrywką". Zbyt wcześnie żeby oceniać całokształt, ale na razie "jestem na nie".

How I Met Your Mother - Serial komediowy polecony mi w ostatnim odcinku tej serii przez czytelnika (thx BTM). Muszę powiedzieć że podchodziłem do niego sceptycznie, jednak mimo tego, że akcent humorystyczny tutaj kieruje się głównie wątkami miłosnymi - serial nie przynudza jak większość romantycznych komedii, bardziej nastowiony jest na komedię, niżeli na romans. Pomijając już to wszystko, warto obejrzeć zwłaszcza dla fenomenalnej postaci Barneya. 8/10

X-Files - Nudny serial SF, dialogi bardzo sztywne, cała otoczka tajemniczości bardzo denna. Być może potrafię zrozumieć że mógł się parę lat temu podobać, jednak mnie w dzisiejszych czasach nie potrafił przekonać do siebie, ładny agentka FBI w postaci Scully, to nie wszystko żebym serial ten był w stanie oglądać. 3/10 jak dla mnie, parę oczek dodałem bo Gillian Anderson brzydka faktycznie nie była.

Californication - Dobry serial, teoretycznie - komediowy, opowiadający o losach pisarza, który już dawno utracił swoją wenę. Trudno jest nie polubić Hanka Moodiego, nie tylko dlatego że uprawia seks w losowo poznanymi paniami w prawie każdym odcinku (WIĘKSZY SPOILER: zwykle ilość pań maleje w miarę jak zbliżamy się do końca sezonu). Nie mniej pomijając już tą otoczkę seksualności, na którą pewnie większość nieletnich czytelników się napaliła, jest to ciekawy serial romantyczny, opowiadający o miłości głównego bohatera do matki jego dziecka. Oczywiście motywy seksualne czynią ten serial śmiesznym, ale muszę się przyznać, że często widać również depresyjne nastroje bohatera, które czynią ten serial wyjątkowym - gdyż poznajemy Hanka z praktycznie każdej strony jego osobowości. 9/10. (Thx stamp za rekomendację serialu.)

Psych - Łatwa i przyjemna komedyjka o człowieku udającym, że posiada zdolności parapsychologiczne i jego najlepszym przyjacielu. Teoretycznie jest to komedia, ale śmiesznych akcentów raczej tam brak, nie mniej jest to bardzo naiwny i infantylny serial, więc do odpoczęcia po ciężkim dniu - idealny. 6/10

The Mentalist - Można powiedzieć że to niejako klon Psycha, również tutaj mamy do czyniania z podobnym bohaterem, który jednak już swoich zdolności percepcyjnych i manipulatorskich nie używa, do udawania kogoś z zdolnościami "nie z tego świata". Bohater pracuje w Kalifornijskim Biurze Śledzym i pomaga pracującym tam policjantom rozwiązywać sprawy kryminalne. W serialu widać dokładnie, że główna akcja jest skierowana na głównego bohatera, rzadko poznajemy inny bohaterów w tak szczegółowy sposób jak Patricka. Nie da się ukryć także że Patrick Jane to postać mocno egoistyczna, używająca swoich zdolności, nie tylko po to żeby rozwiązywać sprawy, ale także dla własnej przyjemności - zwłaszcza na kolegach z pracy, jednak główny wątek serialu - śmierć żony Patricka, pokazuje że skrywa on tylko swoją rozpacz pod otoczką "showmana". Serial dobry i ciekawy, ale nie nadzwyczajny. 7/10

House - Nigdy nie lubiłem serialów medycznych - E.R. i nowszy klon tego serialu pt. Gray's Anatomy mnie tak szybko znudziły, że nie ma sensu ich tu nawet opisywać. Jednak z Housem było inaczej, serial jest świetny i oglądam go nie tyle dla motywów medycznych, które są ok, jak dla świetnego i sarkastycznie dowcipnego głównego bohatera, owszem jest chamski, ale często przez to zabawny. Jedyne co mnie denerwuje do wątki główne o tym jak to bohater staje się "bardziej przyjacielski" na okres paru odcinków - na szczęście później wszystko wraca do normy, nie chcę oglądać miłego bohatera - naprawdę od tego jest multum innych seriali, od Housa wymagam czegoś innego. 8.5/10

Supernatural - Dobry duet braci walczących z demonami. Ogląda się przyjemnie głównie dla szybkiej akcji. Niestety w począwszy od czwartego sezonu serial z serialu akcji zamienia się w serialu nudy, owszem już przedtem, zgodnie z tematyką serialu, były jakieś odwołania do mistyki, ale od czwartego sezonu akcji jest jakby mniej, a mistycyzmu więcej, również początek piątego sezonu mnie rozczarował. Generalnie warto obejrzeć dla pierwszych 3 sezonów - zabawa jest przednia, ale później można sobie darować, no chyba że bardzo lubimy główne - nudne - wątki. 7/10 (byłoby 8/10 jakbym nie widział sezonu czwartego i początku piątego)

CSI: Crime Scene Investigation, CSI:Miami, CSI:NY - Teoretycznie, niektórzy mogą powiedzieć, że wspominany wcześniej NCIS jest wzorowany na tych serialach (słyszałem już takie opinie i mogą być nawet prawdziwe biorąc pod uwagę że pierwsze CSI powstało w 2000 roku, a NCIS w 2003), ale moim zdaniem wszystkie seriale z tej serii nie dorastają do pięt NCIS. Muszę przyznać, że czasem wątki poruszane w tych serialach są ciekawe, ale generalnie obserwowanie bez przerwy praktycznie tych samych procedur jest nudne. Ale do obejrzenia przed snem w tv, albo jako tło do przeglądania internetu są OK. Gdybym miał wybierać ulubiony mój serial z tej serii, to wybrałbym Miami, lubię rudowłosego aktora i słynne frazy wypowiadane przez jego postać zaraz przed założeniem okularów, po za tym ładna jest blond-aktorka tam grająca (eksperta od broni chyba), później postawiłbym pierwsze CSI, również ma dosyć ciekawe postacie (jednak mam pecha i rzadko na nie w tv trafiam), natomiast zupełnie nie toleruję wersji z Nowego Yorku - sam nie wiem dlaczego, ale postacie tam pokazane wydają mi się najbardziej sztywne. Ogólnie jednak wszystkie trzy seriale oceniam na 6/10.

BTM (#) 22/10/2009 - 19:36:40

A widzisz, mówiłem że HIMYM jest fajne ;-) To teraz jeszcze sprawdź Two and a Half Men.

CSI/NCIS i inne podobne jakoś do mnie nie przemawiają głównie swoją naiwnością i schematycznością.

Swoją drogą będę musiał za jakiś czas przekopać się przez najnowsze seriale, bo te, które oglądamy mają premierę tak, że pobieramy je w wtorki i piątki a w międzyczasie nie mamy co oglądać. Może wymęczymy dalej SG-1.

pecet (#) 22/10/2009 - 19:37:24

BTM - NCIS się zaczyna schematycznie, ale bardzo szybko te schematy są łamane. Gorąco polecam.

Lamper (#) 22/10/2009 - 20:56:05

NCIS/CSI to dobre seriale lecz niestety jak dla mnie nie mógłbym oglądać wszystkich odcinków z każdego sezonu.
Można obejrzeć jeden odcinek na jakiś czas i to starcza aby zaspokoić swoje braki kryminalistyczne.
Dla mnie nie tylko 4 sezon Supernatural był nudny ale i wszystkie poprzednie, jakoś mi ten serial nie przypadł do gustu.

jam łasica (#) 23/10/2009 - 06:28:42

IMHO X-Files to jedyny serial sf, który da się w ogóle oglądać :)

maks (#) 23/10/2009 - 11:00:54

@jam łasica: Jest kilka innych, które też dają radę ale co do X-F to faktycznie - pierwsze odcinki były naprawdę niezłe ("Home sweet home" czy "Tooms" chociażby) ale im dalej tym gorzej. Coraz więcej zielonych ("Szarych. Oni są szarzy" F.Mulder) ludzików.

A "The Mentalist" wygląda na jakąś nieudolną kopię "Millenium".

Bartosz "BTM" Szczeciński (#) 23/10/2009 - 11:01:26

@maks: say what?! Mentalista ma tylko M w nazwie wspólnego z Millenium ...

maks (#) 23/10/2009 - 11:04:25

@btm: Sądząc po opisie (fakt - nie oglądałem) Mentalist to kolejna historyjka niby-gliniarza, który ma "zdolności". Pomysł oklepany. Suchar.

Bartosz "BTM" Szczeciński (#) 23/10/2009 - 11:05:41

Nie, to historia kolesia, który udawał, że ma zdolności by zarabiać na życie, a teraz pomaga policji by być bliżej śledztwa w sprawie kolesia, który zabił jego rodzinę. Nie ma zdolności parapsychicznych - po prostu jest sprytny i spostrzegawczy.

Fakt - nie oglądałeś ;-)

maks (#) 23/10/2009 - 11:07:44

@btm: Aaa to sorry. Zatem rzucę okiem na jeden czy dwa odcinki :)

NiLok (#) 23/10/2009 - 11:25:02

to troszkę a propos "Mentalisty", polecam serial "Lie to me" ze świetnym Timem Rothem w roli głównej. o ile Patrick Jane używa swojej spostrzegawczości i manipulacji, o tyle dr Cal Lightman to naukowiec, który do perfekcji opanował czytanie mimiki twarzy i języka ciała, by stwierdzić, czy dany delikwent mówi prawdę, czy też kłamie. obecnie trwa emisja drugiej serii, której odcinki, nomen omen, puszczane są w telewizji FOX bezpośrednio po Housie. :)

Ravicious (#) 23/10/2009 - 19:03:43

O, ładnie zdefiniowałeś to, co mi się w House'ie nie podoba.

Ech, na razie nie mam jak oglądać tych seriali, ale już niedługo to nadrobię ;-)

Dodaj komentarz