Szybki przegląd Google Chrome
03/09/2008, 08:08:55 | 9 komentarzy | Software, WWW
"Och, ach..." było wczoraj przez cały dzień na ustach niektórych fanatyków firmy Google, a dzisiaj już można Google Chrome samemu wypróbować.
- Instalacja w której nie zauważyłem wyboru ścieżki docelowej, wwala się do "C:\Documents and Settings\NAZWA UŻYTKOWNIKA\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Google\Chrome\Application\chrome.exe" (w XP; w Viście pewnie coś typu C:\USERS\ itd.) - no tak, ale jak się nie pyta, to niech się chociaż zgodnie z przyjętymi zasadami instaluje do "Program Files"...
- Wygląd Google Chrome komponuje się z systemem Windows, podobnie jak Windowsowa wersja Safari - dwa różne światy, ale fakt że od Safari ten skin jest jednak ładniejszy.
- Niby przetłumaczone, ale zintegrowany
firebuginspektor elementów DOM - przetłumaczony już nie do końca - Szybkie wybieranie stron ukradzione z Opery
- Plugin Flash'a mi chyba ukradło z Firefoksa, bo używam bety flashplayera, a wersja w Firefoksie pokrywa się z tą dostępną w Chrome
- Szybsze renderowanie niż Firefox, prędkość chyba taka sama jak Opera
- Możliwość tworzenia skrótów do web-aplikacji, ukradzione z Mozilli Prism
- Gdzie jest... pasek stanu?
- Pasek adresu, z wyróżnianiem domeny, kradziony z bety najnowszego IE.
- Pasek pytający się czy zapisać hasło już po jego podaniu, najprawdopodobniej kradziony z Firefoksa, choć w innych przeglądarkach też widziałem takie rozwiązanie, więc pewien nie jestem... ("Nigdy dla tej witryny", "Nie teraz", hm nawet tłumaczenie podobne...)
- Okno wyboru pliku do pól input typu file - kretyńskie, można tylko kliknąć przycisk "Wybierz plik" i otwiera się przeglądarka plików, natomiast co gdybym chciał wpisać ręcznie ścieżkę dostępu?
-
Hm... gdzie ja to widziałem?
- Pobieranie może wyglądać tak:
Hm...
Bądź, jeśli wolimy standardowy menadżer pobierania w Firefoksie, to tak:
- Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; en-US) AppleWebKit/525.13 (KHTML, like Gecko) Chrome/0.2.149.27 Safari/525.13 - dłuższego user-agent'a się nie dało wymyślić? (Ale pewnie kwestia kompatybilności, ze stronami które rozpoznają przeglądarkę jako tą z silnikiem Gecko lub WebKit'em)
- Sposób dodawania zakładek przywodzi mi na myśl ten z Firefoksa 3... - ale tagów nie ma
- ... natomiast skrót CTRL+B także i tutaj pokazuje zakładki
- Menadżer zadań - faktycznie tego jeszcze nigdzie nie widziałem
- A w ogóle żre mniej zasobów niż Firefox, ale czy to akurat jest trudne do osiągnięcia?
- Na początku myślałem że także od Opery jest mniej zasobo-żerna, ale później popatrzyłem jeszcze raz...
Tak... oprócz procesu głównego, dwa potomne, no i Google Updater mi się zainstalował, i cały czas działa w tle (!), nawet gdy Chrome wyłączony... - A... i nie przechodzi ACID3! I co teraz Google zrobi? (:-O)
- Brak rozszerzeń - ostateczny argument dlaczego nie będę z tej przeglądarki korzystał (i dlaczego nie korzystam z Opery)
Tak wiem że Google w swoim komiksie* na temat Chrome zapowiedziało że użyją rozwiązań z innych przeglądarek, ale nie zmienia to faktu, że i taka "kradzież" rozwiązań im zbytnio nie wyszła.
* - jakby ktoś jeszcze nie widział jakimś cudem - ale ja się przyznam że nie chciało mi się całego tego czytać osobiście, może dlatego tak narzekam teraz? ;)
ogólnie no co.. no fajne tylko nie ma tego czegoś
dawid (#) 03/09/2008 - 09:28:55
Używanie zwrotu "ukradzione z ....z" jest chyba lekkim nadużyciem z Twojej strony.
Instaluje się (w Viście) do też AppData\Local tak zwanego, znaczy "Danych Aplikacji". Dzięki temu, że nie do Program Files to instalacja nie wymaga praw administratora. Tak samo robi też np. Live Mesh i Adobe AIR.
I tak, mnie też nie podoba się nietrzymanie się wyglądu systemu. Ale cóż, taki trynd. A widziałeś jak fajnie wygląda ruszanie kartami i co się dzieje, po "wyciągnięciu" karty z paska gdzieś poza okno Chrome? ;-)
A a propos RAM to z 5 przeglądarek jakie uruchomiłem, na mojej stronie, najmniej pamięci zabierał... IE7 :-)
Tak widziałem zupełnie nie potrzebne efekty graficzne ;)
A jako ciekawostkę dodam że po usunięciu Chrome'a GoogleUpdate.exe wcale nie znika, i musiałem wywalać ręcznie ;)
KosciaK (#) 03/09/2008 - 10:03:43
Google Update jest zainstalowany jako Usługa, więc tam można próbować wyłączyć
Pasek stanu pojawi się na dole w formie chmurki, gdy najedziesz na jakiś link. Moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie
marmez (#) 03/09/2008 - 18:04:13
IMO "ukradli" same dobre rozwiązania i to mi się podoba.
- Zapomniałeś o ukradzionym z Safari zmianie rozmiaru Textarea :)
- Pisanie, że skin Safari jest ładniejszy jest nieobiektywne, mi bardziej podoba się skin Chrome.
Właściwie napisałem że skin Googla jest ładniejszy, wczytaj się dobrze w tekst ;) - także jestem obiektywny huh? ;)
marmez (#) 03/09/2008 - 22:10:46
Powiedzmy ;)