Zlokalizowane wersje popularnych serwisów internetowych i moja frustracja
19/02/2008, 22:41:38 | 6 komentarzy | WWW
Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego mamy takie potworki jak it.youtube.com, pl.youtube.com, albo analogicznie lastfm.pl, lastfm.de... Dlaczego podany przykładowo Last.FM czy również przykładowy Youtube nie może po prostu przekierowywać na wybraną wersje językową? Choć z drugiej strony to że lastfm zarejestrował parę domen międzynarodowych mogę zrozumieć, chronienie marki, czy też inne prawnicze "pierdoły". Natomiast dlaczego na youtube są subdomeny w zależności od dwujęzykowego kodu języka? Gdyby zastosować przecież wspomniane przekierowywanie na stronę naszego wybranego języka, problemy by znikły. Przecież można zrobić tak, standardowo język jest wybierany na podstawie lokalizacji naszego IP, ale możemy go zmienić w opcjach danego serwisu (angielskie "language" np. by wystarczyło żeby każdy polski chińczyk korzystający z internetu w Paryżu, nawet bez znajomości francuskiego, potrafił zrozumieć gdzie trzeba kliknąć aby ten język zmienić na coś zrozumiałego).
Dlaczego mnie to irytuje? Bo mimo że znam lokalizacje (mniej więcej) odpowiednich przycisków na stronie youtube, to łatwiej jest mi się orientować w języku do którego się przyzwyczaiłem, a tutaj otwieram sobie wideo z jakiejś włoskiej strony, oczywiście po kliknięciu gdzieś na osadzone wideo, wita mnie it.youtube.com przykładowo. Nie mówiąc już że z czystego przyzwyczajenia, bo używam już parę lat YT, wolę jego wersję angielską bardziej niż polską...
PeCet Blog / Jogg (#) 04/03/2008 - 19:07:30
Trywialny sposób na pozbycie się mojej frustracji.
Ostatnio pisałem że dokucza mi trochę to iż ludzie dają linki do pl.yotube.com a ja wolę z youtube.com korzystać (kwestia przyzwyczajenia). Przed chwilą poświęciłem więc 30 sekund żeby pozbyć się tej frustracji i napisałem banalny [.[...]
qeek (#) 19/02/2008 - 23:50:06
Du bist prima!!
Michał Górny (#) 20/02/2008 - 14:53:32
Dlaczego po IP? Przeglądarki ładnie identyfikują język, z jakiego korzysta użytkownik. Oczywiście, za wyjątkiem pewnej przeglądarki, którą ręcznie trzeba uczyć, że w Polsce nie mówi się po angielsku.
Cokolwiek, tak czy siak da się to zrobić, więc dlaczego tego nie robią w ten sposób?
Olaf (#) 22/02/2008 - 19:00:25
Własciwie co za różnica - użytkownicy nie zwracają uwagi na url-e poza webmasterami, a google nie musi sobie samo indeksować youtube...
>>1093212
ale nie chodzi o urle, chodzi o to żebym mógł korzystać z wybranej przeze mnie wersji językowej, nawet jeśli odwiedzam strony napisane po arabsku