Yerba mate, epilog
11/10/2007, 13:33:03 | 6 komentarzy | Inne inności
Teraz już wiem że Yerba jest nie dobra, nie smakuje mi.
Pozostanę przy zwykłej herbacie, lub lubianego przeze mnie Earl Graya (piłem zarówno Liptonowego jak i z fusów jakiejś mniej znanej marki i muszę polecić).
matemax (#) 11/10/2007 - 14:50:35
nie no nie powiem Earl Graya nie jest zła, ale i tak żadna kawa czy herbata nie umywa się do robusty (nie wiem czy dobrze zapisałem) jest to jeden z lepszych gatunków kaw.
Zobaczę kiedyś jak będą dawać za free. Wiem że Earl Gray jest IMO najbardziej zajebistym gatunkiem herbaty jaki piłem do tej pory ;).
Z tym że jeśli kupujesz torebki od Lipitona to tylko Earl Gray, bo jest jeszcze Imperial Earl Gray i jakiś inny Earl Gray, obie ssą, sam Earl Gray za to smaczny ;)
Poczułem nagłą chęć napicia się herbaty :-)
Twinings - moze to jest ta znana marka ;)
Yerba lezy na poczcie, trzeba odebrac chocby ze wzgledu na kubek, bo ostatnio ptłukłem i nie mam w czym EG pić :>
Darjeeling! tylko darjeeling, sypana, first, ew. second flush, a nie jakieś odpady produkcyjne dla niepoznaki nazywane herbatą w torebkach!
bartosz (#) 20/10/2007 - 16:40:28
Darjeeling, owszem :) jeśli chodzi o pobduzające właściwości, ale smakowo nie przebije Earl Grey z kardamonem.