Yerba mate, część druga
10/10/2007, 17:04:33 | 5 komentarzy | Inne inności
Ostatnio pisałem że zamówiłem YerbaMate ze sklepu YerbamateStore, no i dzisiaj tak się złożyło że przesyłka przyszła, za co oczywiście dziękuję, bo darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda ;). Jak znajdę dziś później chwilkę czasu to zastanowię się jak to zaparzyć w domowych warunkach, bo według dołączonej ulotki, trzeba używać specjalnego naczynia w którym parzy się to 24h, raz naczynia tego nie mam, dwa zapewne mi ciekawość nie pozwoli... ;)...
Poniżej zdjęcie zestawiku, bo w sumie widziałem już parę podobnych notek, ale jakoś nie obarczonych zdjęciami, więc jeśli kto ciekawi jak to wygląda w komplecie to proszę:
matemax (#) 10/10/2007 - 17:31:16
ja mam ładniejszy kubeczek taki kremowy :)
Zaraz walnę notkę o Yerba mate w warunkach domowych ;) więc za jakieś 15 minut zapraszam do mnie na blog, no może dłużej bo dołączę zdjęcia.
kkk (#) 10/10/2007 - 22:49:14
Ach ten Cejrowski! Co On namieszał z tą Yerbamate. Spopularyzował to sianko aż dziw bierze. To nie jest herbata. To jakieś "pokrzywy", ale jaki sposób na zysk. Te pseudo rytuały, te "magiczne" narzędzia do jedynie słusznego sposobu parzenia i picia. Właściwie, czemu nie? Lepsze to, niż bardziej drastyczne formy spędzania wolnego czasu.
Pfff, napisałem się tego dzisiaj i mi zwyczajnie nie smakuje ;)
O, to yerba mate służy do pisania? Ciekawe ;>.
Paweł -- czepiasz cię :<