Antyreklama pewnej firmy hostingowej z polski której nazwy nie będę dla celów informacyjnych ujawniał
11/08/2007, 21:28:56 | 7 komentarzy | WWW
Otóż wyobraźmy sobie taką sytuację. Za górami za lasami żył sobie pewien koder. I ten oto koder zrobił sobie pewną stronę, ale nagle stwierdził że sobie tą stronę przeniesie na inny tańszy hosting. Znalazł sobie ten hosting i sobie przeniósł, i nadal wszystko działało i wszyscy byli szczęśliwi, pszczółki latały i się zapładniały, a sarny były zabijane i wypychane przez myśliwych.
Sielanka trwała by dłużej, lecz wtem, pojawił się zły znak! To były ostrzeżenia zapewne, warningi sypały się na lewo i prawo. Nasz bohater nie móc ignorować tych znaków swoistych, zabrał swój magiczny ołówek, i zaczął naprawiać ołóweczkiem owym błędy na stronie. Udało się, jednak zmartwił się nasz bohater, gdy okazało się że jednak to nie jego wina była! Pętelka na szyi już była, żyły lekko podcięte, ale niestety, to nie była jego wina! Zły czarnoksiężnik bowiem włączył rejestracje globalną! Taaak, register_globals zostało włączone. Na szczęście nasz bohater przypomniał sobie że nazwał pewną tablicę podobnie jak zmienną przekazywaną przez GET! Cóż za zdziwienie było zatem jego. Bohater powrócił do swojej sielanki raz jeszcze...
Dobra pomijając już pseudo poetycko bajkowe pierdoły. Jeszcze gdyby to był pierwszy raz. Wcześniej natomiast okazało się że "nasz wspaniały" hosting nagle zmienił kodowanie z nieokreślonego zapewne na ISO-8859-2 - tak.., mimo że sama strona miała kodowanie UTF-8, serwer wysyłał na siłę kodowanie ISO, na szczęście po użyciu PHP'owego headera wszystko wróciło do normy. Jeszcze nie dawniej, bo wczoraj (opisana sytuacja wcześniej miała miejsce dzisiaj) okazało się że serwer nagle przestał akceptować ini_set, ze względów bezpieczeństwa, jak głosił warningowy komunikat, eh... Na stronie hostingu ani widu ani słychu o jakichkolwiek informacjach, bo tam po prostu żadnych ogłoszeń nie ma! Już nie wspominając o tak przydatnej rzeczy dla hostingobiorców jak forum danego hostingodawcy...
Ech.. (Sytuacja opisana na początku w bajce różni się trochę od rzeczywistości, bo tak naprawdę to nie ja wykupiłem ten czy inny hosting, ja tu tylko koduje.)
Włączone register_globals zostało? Tacy jeszcze żyją? O rany...
no właśnie nie było nie było, aż tu nagle ...
snufkin (#) 11/08/2007 - 21:54:34
Może chociaż naskrob pierwszą literkę nazwy tejże wspaniałej firmy. ;)
tytuł to swoista zagadka tyle ci mogę powiedzieć ale niech będzie "h" ;)
Tomasz Wysocki (#) 11/08/2007 - 22:01:50
Ja spotykam się coraz częściej z beznadziejnymi firmami. Może warto by o tym pisać i ostrzegać w ten sposób innych.
Ja już oprócz wspomianej firmy, miałem przenieść swoją prywatną stronę do hostingu o nazwie zawierającej ilość dni roku, a której uptime można policzyć na palcach jednej ręki. Co do prywatnej na razie zostałem więc w boo.pl i sobie chwalę.
s!n (#) 12/08/2007 - 00:26:42
Jakość usług na boo.pl uległa ostatnio znaczącej poprawie, szczególnie po zmianie łącza. W ostatnim miesiącu naliczyłem mniej awarii na boo.pl niż na Forall.pl, jedynym mankamentem jest niski transfer miesięczny, ale mi jak na razie wystarcza.
Dopóki nie ujawnisz nazwy tej firmy to wpis nie będzie antyreklamą. :P