pecet jogger

cokolwiek o czymkolwiek

Kazik - Inwazja Waranów

24/12/2006, 18:32:34 | Dodaj komentarz | Muzyka

(...)
Jeszcze żywy kaznodzieja mówi, że to kara boża
Sąd Ostatni, od morza do morza
W pogoni za pieniądzem w totalnej skali
Ludzie o sobie pozapominali
Na co teraz te majątki, te domy złote?
Wywloką wszystko na ulicę z powrotem
Gdzie kundle to zeżrą, a potem wysrają
Ot, i całą zabawę mają
Model człowieka nowoczesnego
Gdy co do czego przyszło, poszedł na dno
Gdzie się teraz podzieją? Może w swoich samochodach
Które są deptane na okolicznych drogach
Jest za późno, za późno na żale i łzy
Mogłeś pomyśleć wcześniej o tym

Alarm!
Na terenie całych Stanów rozpoczęła się
Inwazja waranów!

Cztery minuty na opuszczenie terenu!

Chcieć mieć więcej i chcieć jeść więcej
Pieniądze na życie, czy życie dla pieniędzy?
Ktoś coś mówił i z rozpaczy wył
Uznany niegroźnym świrem tylko był
Wyścig do krańca kuli. To brzuszek rozpruli
Wyścig nieudany do krańca kuli

Alarm!
Na terenie całych Stanów rozpoczęła się
Inwazja waranów!

Ale wracam do siebie. Chcę się w kiblu schować
Zapomniałem, że kazali je onegdaj pozamykać
Więc ofiary potencjalne widać jak na dłoni
Ofiarę taką waran łatwo dogoni
To jest coś jak z potopem. Teraz nie ma możliwości
Aby się opamiętać. Był czas w przeszłości

Alarm!
Na terenie całych Stanów rozpoczęła się
Inwazja waranów!
(...)
(pełny tekst)

Utwór w sam raz na święta ;).

Dodaj komentarz