O co chodzi?
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to oczywiście chodzi o świadczenie usług przez firmę zwaną Telekomunikacja Polska S.A. Nie będę się tutaj rozpisywał o jakości ich usług telefonicznych, ale jedynie napiszę tutaj o zjawisku jakim jest oferowana przez nich Neostrada TP.
Moje przeżycia związane z Neostradą TP...
... nie są najszcześliwsze. Otóż wszystko niby działało prawie dobrze przez jakieś 2 miesiące. Ale wcześniej tuż po zakupie musiałem dzwonić na ich błękitną linię (czy jak to się tam nazywa), bo oczywiście zaraz po zakupie u nich tego czegoś okazało się że modem łączy się z prędkością 320 kb/s zamiast 640 kb/s jak powinien (klik). No ale jak już wspominałem po przybyciu montera wszystko wróciło do normy i działało sprawnie mniej więcej 2 miesiące, nie wspominając o tym że przekroczyłem raz transfer a w następnym miesiącu szybkość nie chciała wracać do normy (byłem ograniczony ciągle do 32 kb/s)... Nie dawno jednak całkiem przeszli sami siebie. Zaczeło się od burzy, po burzy próbowałem się połączyć, od razu mi się to nie udało, jednak w końcu osiągnąłem swój cel, połączyłem się. Jednak po paru godzinach połączenie zaczęło się rozłączać... Trwało to parę dni, tj. mogłem być połączony nawet 5-6 godzin, ale mnie w końcu rozłączało... Zgłosiłem oczywiście w końcu to do TPSA i po paru dniach przyjechał pan monter, który powiedział tylko tyle że linia jest całkiem dobra, i gdyby wszędzie tak było to by było "nie musiał tyle pracować"(R). W każdym razie powiedział on mi że jeśli bardzo tego pragnę to zgłosi konieczność wymienienia modemu na centrali, i powiedział żebym nie brał modemu SpeedTouch, ale Sagem'a F@ST. No i następnego dnia przybyłem do telepunktu, okazało się że nie mogę wziąść innego modemu, bo "stan na magazynie by się nie zgadzał", wziąłem więc ten sam, w końcu kiedyś chodził... Instaluje, i oczywiście po 20 minutach mnie rozłączyło... No nic, przeinstalowałem w końcu system operacyjny... Je pochodziło 2 godziny i znowu to samo (to w takim dość wielkim skrócie, trochę płaczu i zgrzytania zębów przy tym było). Zadzwoniłem więc następnego dnia, albo parę dni później, do telepunktu, mówię co się dzieje do cholery, no i tak "powinnien pan sprawdzić na innym komputerze i jeśli problem będzie występował to wtedy zadzwonić...". Czekam więc na inny komputer, laptop mojego ojca i zobaczymy przy będzie śmigało, w każdym razie coś mi się nie wydaje...
CIĄG DALSZY NAJPRAWDOPODOBNIEJ NASTĄPI
Hm, może wygodniejszy byłby jakiś modemo-router? U mnie stoi D-Link DSL-504T i nie ma jakiś specjalnych problemów z Neozdradą ;)
(tak, wiem, ten model też ma swoje wady)
taak tylko że kiedyś działało normalnie więc, a po za tym nie będę dodatkowo kasy wydawał, router i tak mi nie potrzebny bo mam tylko 1 komputer
Barwuś (#) 27/06/2006 - 22:17:20
Eh... ja mam net24 z netii. Nie mam ograniczeń za to cena... 72 (około) zł za transfer 256/64 Umowa podpisana na 2 lata :/ jeszcze rok został... w sumie na jakość nie narzekam ale cena przez transfer... troche tak nieciekawie
Sebastian (#) 29/06/2006 - 23:07:59
Na szczęście nigdy nie byłem zmuszony do korzystania z Neostrady, jednak przez ponad dwa lata używałem ich SDI i jak ta tamte czasy było to całkiem niezłe. A już z całą pewnością stabilne. Oczywiście wskaźnik transfer do wysokości abonamentu był zabójczy, ale w tamtych czasach trudno było o alternatywe. ;-)