(~rozmowa w przybliżeniu była taka)
(Tak się składa że komisję miałem w Wieliczcie przy Ulicy Szpunara)
- Bla bla bla
- No to proszę się ubrać i przyjść tutaj jeszcze
- Bla bla bla, proszę się zgłosić do Zakładu Opieki Zdrowotnej MSWiA przy ulicy Kronikarza Galla 25
- Wypas
- Dziś jest otwarte i jutro chyba
Dojechałem do domu (pojechałbym do Krakowa ale akurat nie wiedziałem gdzie ta ulica może być, a mapy nie miałem), dzwonę do tego MSWiA no i fajnie dziś już nie zdążę bo do 13, a jutro nie ma, w poniedziałek też do 13. Wniosek: W poniedziałek, obudzę się 0 6:00 będę zapieprzał na busa żeby zdążyć na 7:00, później godzinką jazdy i trzeba na 8 być w MSWiA. Pewnie z godzinka czekania na 'swoją kolej', wejście, wyjazd, godzinka. O 10 pewnie skończę a o 9 muszę być znowu w Wieliczce, raczej im komisja godziny nie zajmie więc nawet jak dojadę na 11 to myślę że zdążę. Jednym słowem: PRZEJE##NE, a tak się cieszyłem że juz dziś tą cholerną książeczkę wojskową dostanę ;/
Barwuś (#) 24/03/2006 - 15:31:07
Co powiesz na to :)
Ja miałem na ulicy rzeźniczej :)